Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.
Śp. Prezes Władysław Długosz
Dnia 24 czerwca br. rozeszła się żałobna wieść, że Prezes
Krajowego Towarzystwa Naftowego, Senator Władysław Długosz nie żyje.
Wiadomość ta wywołała w cały naszym świecie naftowym
głębokie wrażenie. Postać Prezesa Długosza od tylu lat tak była niejako
zrośnięta z przemysłem naftowym, a Jego żywotność, energia, ruchliwość i praca
do dni ostatnich rzeczą tak powszechnie znaną, iż trudno było uwierzyć, że
człowiek ten opuścił nas już na zawsze, że nie będzie już odtąd zasiadać w naszym
gronie, że nie będzie już pracować dla dobra umiłowanego przez się przemysłu
naftowego.
Na wieść o zgonie śp. Prezesa Długosza zebrał się dnia 25
czerwca Wydział Krajowego Towarzystwa Naftowego na specjalne żałobne
posiedzenie. Wspomnienie pośmiertne poświęcił Zmarłemu Wiceprezes Schutzmann,
którego zebrani wysłuchali stojąc. Następnie powzięto szereg uchwał w sprawie
wzięcia gremialnego udziału w pogrzebie i związanych z tym czynności.
W pogrzebie śp. Prezesa Długosza, który odbył się w majątku
Zmarłego w Siarach dnia 26 czerwca Br. wzięło udział całe społeczeństwo
polskie, pomne tych wszystkich zasług, które śp. Prezes Długosz położył.
Imieniem Ministerstwa Przemysłu i Handlu oraz Dyrektora Departamentu
Górniczo–Hutniczego, Pana Cz. Pechego, przybył Radca Ministerstwa inż. P.
Wrangel, jawił się również Prezes Wyższego Urzędu Górniczego inż. Mokry i
Wiceprezes Dr Markiewicz, oraz Naczelnicy Okręgowych Urzędów Górniczych. Prócz
wymienionych reprezentowane były Władze samorządowe, przybyły też dziesiątki
delegacyj instytucyj rolniczych, spółdzielczych i przemysłowych, w których śp.
Długosz odgrywał dominującą rolę, stawił się też w komplecie cały nasz świat
naftowy
Eksportacja zwłok z pałacu nastąpiła o 9–tej rano. Trumnę
Zmarłego wzięli na barki robotnicy z kopalń śp. Długosza i nieśli ją do
kościoła. Tu odbyło się uroczyste nabożeństwo przy licznym udziale
duchowieństwa obydwu obrządków. Po odprawieniu modłów odprowadzono zwłoki śp.
Długosza do grobowca rodzinego. Nad mogiłą przemówił pierwszy ksiądz Kanonik Kędra,
podnosząc niespożyte zasługi śp. Prezesa Długosza, położone nad podniesieniem
gospodarczym i kulturalnym powiatu gorlickiego. Następne przemówienie wygłosił
w zastępstwie Pana Ministra P. i H. Radca Wrangel, składając na trumnie piękny
wieniec od Pana Ministra. Z kolei przemówił imieniem Krajowego Towarzystwa
Naftowego oraz Związku Polskich Producentów i Rafinerów Olejów Mineralnych min.
M. Szydłowski, Wiceprezes Krajowego Tow. Naft. Imieniem Związku Polskich
Przemysłowców Naftowych poświęcił następnie Zmarłemu rzewne wspomnienie Gen.
Szeptycki.
Przemawiał jeszcze następnie p. Karol Groblewski imieniem
okolicznego ziemiaństwa, imieniem Powszechnego Banku Kredytowego Dr. W.
Dziedzic i wiceprez. Bergler oraz p. Głowacki imieniem urzędników tegoż Banku,
reprezentant miasta Gorlice, reprezentanci organizacyj spółdzielczych, delegaci
Gminy i Gromady, reprezentant drobnych rolników i delegat robotników naftowych.
Po wygłoszeniu przemówień wniesiono trumnę do podziemia
mauzoleum, które pokryło się całą górą wieńców. Równocześnie odezwały się
syreny na wszystkich kopalniach naftowych od Gorlic aż po granicę rumuńską, –
było to ostatnie pożegnanie Zmarłego Prezesa przez przemysł naftowy.
Opuścił nas człowiek, którego nazwisko stanowi osobną kartę dziejów
przemysłu naftowego w Polsce – człowiek czynu i człowiek serca. Praca – ciężka,
niezmordowana codzienna praca, była jego żywiołem, a celem jej dobro kraju i
współobywateli.
Czym był śp. Długosz dla przemysłu naftowego nie
potrzebujemy nadmieniać – była to indywidualność potężna i niepospolita, umysł
światły i bystry, który zawsze widział przed sobą jasno cel, do którego dążyć
należy.
Śmierć Prezesa Długosza stanowi dla przemysłu naftowego
stratę niepowetowaną, bo ubył z szeregów bodaj że ostatni z jego twórców.
Cześć Jego zacnej pamięci!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz